seaman

dotpay
geotrust

Dom dobrze przycumowany

Dom dobrze przycumowany

Żeby spędzić życie na wodzie, nie trzeba być marynarzem. Jeśli mieszka się w Amsterdamie, wystarczy stać się właścicielem jednej z licznych zacumowanych na kanałach barek mieszkalnych. Wiele z nich to prawdziwe pływające domki z małymi ogródkami.

Holandia to kraj poprzecinany rzekami i kanałami, którego duża część znajduje się poniżej poziomu morza. Żegluga barkowa jest tu znacznie starsza niż samo państwo. Od wieków wiele osób zajmujących się śródlądowymi przewozami żyło na swoich barkach, często wraz z rodzinami, nie posiadając domu na lądzie. Sytuacja zmieniła się po II wojnie światowej. Wiele barek stało się wtedy zastępczymi lokum dla ludzi, którzy utracili swoje domy. Kolejny impuls do zamieszkania na wodzie przyszedł w latach 60., kiedy to w efekcie zmian w żegludze śródlądowej wiele jednostek zostało porzuconych w amsterdamskich kanałach. Z okazji skorzystali w pierwszym rzędzie hipisi i przedstawiciele artystycznej bohemy, którzy zaczęli masowo przeprowadzać się na barki i tworzyć na nich swoje komuny. Do popularności domów na wodzie przyczynił się też kryzys mieszkaniowy z lat 70.

Czytaj więcej na 24kurier.pl

As z Młyńskiej topił wszystko

As z Młyńskiej topił wszystko

Kiedy pięć lat temu znalazł się w promocyjnym przewodniku miasta Poznania, wybuchł skandal. Lothar Günther Arnaud de la Periere, pochodzący z ul. Młyńskiej największy as w dziejach wojny podwodnej, służył bowiem Trzeciej Rzeszy. Wszelkie rekordy wojenne pobił jednak w czasie pierwszej wojny światowej, zresztą wraz z Polakami.

Strasznie brzmi słowo "sukces" w odniesieniu do topienia statków handlowych, które szły na dno często z całymi załogami. Wojenna nomenklatura i propaganda tworzyła jednak listy asów lotnictwa, broni pancernej czy asów podwodnych, którzy zadali wrogom największe straty. Tacy ludzie w czasach wojny trafiali na czołówki gazet jako bohaterowie.

W wojnie na morzu nie było większego asa niż Lothar Günther Arnaud de la Periere, mieszkaniec kamienicy przy ulicy Młyńskiej w Poznaniu. Jako dowódca niemieckich okrętów podwodnych "U-35" oraz "U-139" w dwa lata posłał na dno 195 statków o tonażu 455 869 ton.

Czytaj więcej na poznan.wyborcza.pl

Podwyższone środki bezpieczeństwa na polskich statkach

Podwyższone środki bezpieczeństwa na polskich statkach

Polscy armatorzy podwyższyli środki ostrożności na statkach po tym, jak polska placówka dyplomatyczna w Moskwie dostała sygnał o planowanym zamachu na polskim statku handlowym.

Informację w piątek o 14:25 moskiewskiego czasu przekazała kobieta, która zadzwoniła do ataszatu obrony przy polskiej ambasadzie w Moskwie. Obiektem ataku, według anonimowego zgłoszenia, mieliby być obywatele Polski i Rosji. Informacja przez straż graniczną trafiła do urzędów morskich. Te przekazały ją armatorom statków pasażerskich i handlowych.

Największy polski armator - Polska Żegluga Morska ze Szczecina - zdecydował się więc do końca tygodnia podnieść na swoich statkach poziom ochrony na drugi w trzystopniowej skali. Reguluje to Międzynarodowy Kodeks Ochrony Statku i Obiektu Portowego (ISPS), ustanowiony w 2004 roku, jako pokłosie zamachów z 11 września.

Czytaj więcej na rmf24.pl


Panel logowania
logowanie
Rejestracja marynarz Rejestracja agencja

Ostatnio dodane oferty     Wszystkich ofert: 35

kursy walut

Ostatnie wpisy na forum


Ostatnie wpisy na forum extra


Ostatnio dodane statki

kursy walut

Kursy walut

kursy walut

Statystyki

statystyki
Ostatnio zalogowani: romko69, tomas.melerowicz@wp.pl, Vivero, jaguar2007, tadeuszpietrzykk

Zarejestrowanych użytkowników: 6601
Ostatnio zarejestrowany: kingston
Ilość wejść: 1237384



REKLAMY GOOGLE
Regulamin  | Polityka prywatności  | Płatności  | Reklamy  | Kontakt
strony internetowe łódź